Ostatni dzień wakacji. Zaczynamy od poszukiwania świątyni
Sikhów. Na mapie wydaje się niedaleko i
jak zwykle zleźliśmy się jak frajerzy w tym upale zamiast wziąć taksówkę i
podjechać na miejsce. Już prawie traciliśmy nadzieję, że znajdziemy to miejsce,
ale się udało. W świątyni czeka nas
bardzo miłe przyjęcie. Jeden z guru,
pochodzący z Indii, oprowadza nas i opowiada o ich religii, Złotej Świątyni w
Amritsarze w Pundżabie i tutejszych
wyznawcach. Układ świątyni jest trochę nietypowy: obszerna sala modlitwy
znajduje się na pierwszym piętrze, a na parterze… ogromna stołówka. Po
modlitwie wierni schodzą tu na wspólny posiłek. Teraz nie ma zbyt wielu ludzi,
ale kuchnia działa i zostajemy
zaproszeni do skosztowania hinduskich dań. Takich propozycji to my nigdy nie
odrzucamy.
Posileni ruszamy ku kolejnej świątyni. Teraz naszym celem
jest położona na wzgórzu buddyjska świątynia Thean Hou (tym razem bierzemy
taksówkę).
No comments:
Post a Comment